03.09, Wieczór spędziliśmy z rodzinami w domach, do późnych godzin opowiadaliśmy o wrażeniach z podróży. Nazajutrz o godz. 12:00, w Łodzi w Manufakturze, odbyło się oficjalne zakończenie wyprawy. Masa wywiadów: telewizja, radio, gazety. Dziękujemy mediom za liczne przybycie. A przede wszystkim rodzinom i znajomym. Niesamowite przeżycie. Trudno emocje opisać słowami. Nie możemy uwierzyć, że dokonaliśmy tego, że to już koniec. Udało się! Tour the Baltic Sea 2010 - oficjalnie zakończony - pełnym sukcesem.
Więcej…
02.09. Opuszczamy Danię. W nocy szukaliśmy miejsca na promie, gdzie możemy się zdrzemnąć, ponieważ nie mieliśmy kajuty, ze względów finansowych. Udało nam się odespać zaległości i rano o 8 byliśmy w Świnoujściu. Następnie, kolejny cel to Międzyzdroje oddalone o 16km. Tam Wsiadamy w pociąg do Szczecina. Następna przesiadka w Ostrowie Wielkopolskim i o 19:45 jesteśmy w Łodzi - dworzec Łódź Kaliska. Tam czekała na nas rodzina i znajomi - gorące przyjęcie i wielkie emocje - ZOBACZ ZDJĘCIA
Więcej…
01.09. Noc spędziliśmy w centrum Kopenhagi. Do 1 w nocy siedzieliśmy na placu na ławeczce, potem przenieśliśmy się do baru ponieważ zaczął padać deszcz. Udało nam się chwile przespać na dworcu. Stolica Danii jest pełna kanałów otoczonych pięknymi kamienicami. Miasto jest bardzo zadbane i czyste. Od rana musieliśmy załatwić trochę formalności, następnie zwiedziliśmy stare miasto i o 20 byliśmy już na promie do Polski. Jesteśmy zmęczeni po nieprzespanej nocy. O 8 rano będziemy w Świnoujściu.
Więcej…
31.08. Nocleg spędziliśmy przy jeziorku. Poranek był chłodny, przed nami ostatnie 100 km na rowerze. Pogoda dobra, teren nizinny więc nie było problemu i osiągnęliśmy cel - Malmö. To oznacza koniec jazdy na rowerze - META. Nasza radość była nieopisana, z drugiej strony czujemy, że nasza przygoda życia dobiega końca. Przejechaliśmy łącznie 5100km. przez 41 dni jazdy na rowerze. Następny cel - Dania, do której docieramy pociągiem jadącym przez najdłuższy most w Europie! W Kopenhadze jesteśmy późnym wieczorem. Noc niestety spędzamy bez snu w centrum koczując gdzie się da. ZOBACZ ZDJĘCIA I FILM
Więcej…
30.08. Wyjechaliśmy z Vrigstad, gdzie nocleg spędziliśmy przy hotelowym parkingu, obok stacjji benzynowej w centrum miasteczka. Po 60 km zrobiliśmy przerwę w mieście Alvesta (na wysokości Växjö), z którego udało się na przesłać zdjęcia. Następnie wyruszyliśmy trasą 23 w stronę miejscowości Osby. Nocleg spędzamy w miejscowości Hästveda po przejechaniu 155km. Był to przedostatni dzień naszej jazdy rowerowej. Na jutro zostało nam ostetnie 100 km do Malmo. Dalej będziemy podróżować innymi środkami lokomocji.
Więcej…
29.08. Budzimy się rano - pogoda idealna - błękitne niebo. Jemy śniadanie i pakujemy się, po czym całe niebo zachodzi momentalnie chmurami i zaczyna padać deszcz, który zatrzymał nas do ok godz 12. Wyruszyliśmy w drogę i pokonaliśmy 125 km. Dotarliśmy do dziwnego miasta Vrigstad, gdzie nikt nie chciał użyczyć nam gościny. Po ponad godzinnych poszukiwaniach, zrezygnowani rozbiliśmy namioty przy parkingu, na którym znajdowały się puszki z prądem...
Więcej…
28.08. Rano nie padało więc wyruszyliśmy w drogę. Jednak 70 km za Linköping zaczął padać deszcz. Zatrzymaliśmy się w lesie za miejscowością Kisa w drewnianym domku, aby przeczekać deszcz. Niestety deszcz nie przestawał padać i zostaliśmy w tym miejscu na noc. Domek był jednak za mały na nocleg więc wieczorem w deszczu musieliśmy rozstawiać namioty.
Więcej…
27.08. Od rana pogoda na szczęście nie była najgorsza. Przeważnie białe kłębiaste chmury, czasami ciemniejsze, zachmurzenie niecałkowite. Wiatr mamy północno-wschodni więc nawet w plecy :) Jechaliśmy trasą 57 na Katrineholm, potem odbiliśmy na południe i dotarliśmy do Linköping. Ogólnie zauważyliśmy zwiększone zaludnienie, częściej na naszej trasie spotykamy duże miasta - takie jak np. Linköping. Namioty rozbiliśmy przy placu zabaw na jednym z osiedli domków jednorodzinnych.
Więcej…
26.08. Niełatwo żegnaliśmy się ze stolicą Szwecji, nie tylko dlatego, że to piękne miasto ale przez gęstą infrastrukturę oraz krajobraz pełen jezior ciężko jest się wydostać z tego miejsca. Raz musieliśmy nawet skorzystać z promu między wyspami - wszędzie woda, której nie ma jak objechać. Po 100 km zrobiliśmy przerwę w Stjärnhov, gdzie nocowaliśmy 3 dni temu jadąc do Sztokholmu. W trakcie zakupów zaczął padać deszcz, który chcieliśmy przeczekać. W efekcie to on zatrzymał nas tu na noc. Czekając na ławce pod daszkiem zauważyła nas Polka pracująca w restauracji obok...
Więcej…
25.08. Wczoraj po uporaniu się się ze wszystkimi sprawami zaczęliśmy zwiedzać Sztokholm ok godz. 16 - to stanowczo za mało jak na tak duże miasto pełne atrakcji. Postanowiliśmy zostać jeden dzień dłużej. Rano spakowaliśmy się aby przenieść się na inny camping bliżej trasy kolejnego dnia. Zwiedziliśmy Vasamuseum, Pałac królewski oraz centrum miasta. Widzieliśmy jedyny na świecie statek z XVII w. zachowany w całości, oraz komnaty i pokoje królewskie. Wszystko robi ogromne wrażenie. Jutro wyruszamy i kierujemy się na Malmo.
Więcej…
24.08. Na camping dotarliśmy bardzo późno. Znajduje się ona na obrzeżach miasta. Nocowaliśmy w namiotach. Od rana głównym celem był zakup nowego koła ponieważ wczorajsza naprawa to było tylko rozwiązanie doraźne. Rower został naprawiony, następnie szukaliśmy dostępu do sieci aby uzupełnić relacje zdjęciami. Po południu na rowerach zwiedzaliśmy Sztokholm. Jeden dzień to stanowczo za mało aby zobaczyć wszystkie atrakcje tak dużego miasta, więc nasze zwiedzanie sprowadziliśmy do objechania ciekawych zakątków miasta. NOWE ZDJĘCIA.
Więcej…
23.08. Do Sztokholmu dzieliło nas 90 km. Teren jest już nizinny więc nie było z tym problemu. Ale wielka aglomeracja otoczona gęstą pajęczyną dróg i autostrad sprawiła nam spore trudności w dotarciu do celu. Straszny tłok i zawiłe ścieżki rowerowe sprawiły że dotarcie do stolicy Szwecji okazało się wyzwaniem. Miasto jest ogromne, a centrum robi wrażenie. Liczne zatoki i rzeczki nadają niepowtarzalny charakter miastu. W samym centrum Kubie uszkodziło się tylne koło, na tyle, że uniemożliwiało to dalszą podróż. Ósemkę musieliśmy długo centrować. Dlatego na camping dotarliśmy w zupełnych ciemnościach. ZOBACZ ZDJĘCIA
Więcej…
12 lipca o godz 12 w Manufakturze w Łodzi odbył się uroczysty start wyprawy Tour the Baltic Sea 2010. Rozmiar imprezy przerósł nasze oczekiwania - wywiadom nie było końca. Dziękujemy wszystkim za przybycie. Szczególnie sponsorom i patronom medialnym za nagłośnienie wydarzenia oraz przybyłym dziennikarzom i reporterom.
Zapraszamy do śledzenia naszej wyprawy: RELACJA Z WYPRAWY
Zobacz szczegóły pierwszego dnia, filmy oraz galerie zdjęć.
Więcej…
Nasza grupa została zaproszona do programu telewizyjnego w Toya TV. Program na żywo można było zobaczyć 30 czerwca o godz. 21:20.
W programie opowiadaliśmy o naszych dotychczasowych wyprawach i oczywiście o planowanej Tour the Baltic Sea 2010. Zapraszamy do oglądania.
Zobacz cały wywiad na naszej stronie!
Więcej…
25 czerwca, w dodatku "Kocham Łódź" dołączanym do Dziennika Łódzkiego, ukazał się artykuł o naszej grupie oraz o planowanej wyprawie Tour the Baltic Sea 2010. Kolejny artykuł ukazał się w dodatku łódzkim w Gazecie Wyborczej 3 lipca. Express ilustrowany napisał o nas 13 lipca po wywiadzie udzielonym podczas startu.
Przeczytaj całe artykuły
Więcej…

Wyprawa Tour the Baltic Sea 2010 objęta została honorowym patronatem: Prezydenta Miasta Łodzi, Wojewody Łódzkiego, Burmistrza Aleksandrowa Łódzkiego oraz Starosty Zgierskiego. Jest to ogromne wyróżnienie dla tegorocznego przedsięwzięcia.
Wierzymy, że współpraca z patronami umożliwi nam ich godne reprezentowanie.

TOUR THE BALTIC SEA, czyli podróż dookoła Bałtyku, będzie najwiekszym rowerowym wyzwaniem w naszym życiu. Wyprawa, zaplanowana na lato 2010, swoim zasięgiem obejmować będzie 7 państw: Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Szwecja oraz Dania. Całkowita długość trasy wyniesie około 4700 km.
Czy sprostamy temu wyzwaniu...?
więcej
Świadomość osiągnięcia czegoś ponadprzeciętnego od zawsze budziła w naszych sercach ogromną satysfakcję. Pomysł na spędzenie wakacji w podróży po krajach Europy Środkowo-Wschodniej pozwolił zaspokoić nasze pragnienia związane z odkrywaniem. Dzięki temu, dziś dzielimy się z Wami bezcennymi przeżyciami.
2000 km przez 3 tygodnie.
Słowacja, Węgry, Austria, Polska.
więcej
Grupą licealistów poszukujących nowych wyzwań, którzy wychodzą z założenia, że do osiągnięcia jakiegokolwiek celu potrzebne są tylko chęci. Jesteśmy uczniami III Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi, gdzie odkryliśmy wspólną pasję do podróżowania rowerem. Po licznych wypadach weekendowych w okolice Łodzi, stanęliśmy przed pytaniem, dlaczego nie jechać gdzieś dalej? Odpowiedź była prosta i oczywista...
więcej
|