15.09 W czwartek o 12:00 na rynku w Manufakturze odbyło się oficjalne zakończenie wyprawy "Granicami Polski 2011". Dziękujemy mediom za przybycie oraz władzom Manufakruty. Wyprawa zakończyła się sukcesem, udało się osiągnąć zamierzony cel. Dziękujemy wszystkim, którzy w nas wierzyli, którzy śledzili przebieg naszej wyprawy jak również sponsorom i patronom, medialnym. Zapraszamy do lektury artykułów
Więcej…
12.09 Wracamy do domu. Z całym naszym ekwipunkiem jedyny możliwy środek transportu to PKP. Nie trzeba chyba nikomu mówić jak wygląda trasa Zakopane - Łódź. Zaczęliśmy o 9:24 potem 3h przerwy w Krakowie. Następnie z Krakowa prosto na Łódź Kaliską. Nie obyło się bez opóźnienia. Cała podróż trwała 11h i była tak samo męcząca jak dzień naszej jazdy na rowerze. Po wyjściu z pociągu nie mogliśmy uwierzyć, że to już koniec. Rozstajemy się i wracamy do domów. Kończy się niesamowita przygoda, wracamy do innej rzeczywistości, do innego życia. ..
Więcej…
11.09 Wróciliśmy piękna trasą przełomem Dunajca do Czerwonego Klasztoru. Skąd udaliśmy się do Sromowców Niżnych nad Dunajem. Pogoda była piękna do tego niedziela więc ludzi multum, tratwa za tratwą, do tego jeszcze amatorzy raftingu w kamizelkach na pontonach spływali Dunajcem. Parkingi zatłoczone. My pojechaliśmy do Nidzicy gdzie zwiedziliśmy widoczny obok zamek. Dalej pojechaliśmy na Czarną Górę. Nazwa nie jest bez znaczenia. Podjazd był maksymalny! Za to z góry całe nasze Tatry było widać jak na dłoni. Dalej był kolejny podjazd do Bukowiny Tatrzańskiej i zjazd do Murzasihle. W Jaszczurówce zwiedziliśmy przepiękną góralską kaplicę i w końcu...
Więcej…
10.09 Wyjechaliśmy z Czarnej i cały czas podjazd drogą przez las. Nad jednym w potoków spotkaliśmy dwie duże łanie. Nie udało nam się niestety zrobić zdjęć tym pięknym zwierzętom. Spotkanie robi wrażenie bo nie są to małe sarenki tylko naprawdę duże zwierzęta. Potem był zjazd do samej Krynicy-Zdrój, gdzie odbywało się Międzynarodowe Forum Ekonomiczne. Pełno ludzi, widać, że się dużo działo. Dojechaliśmy do Muszyny a dalej po słowackiej stronie. Mijaliśmy piękny zamek w Starej Lubownej, jechaliśmy na tyłach polskich Pienin przez przełęcz w Masywie Wysokiej - 720m (Wysoka 1050m najwyższy szczyt Pienin).
Więcej…
09.09 Wyruszyliśmy z Woli Niżnej. Teren był mocno górzysty. Raz na zjeździe przy prędkości ok. 50 km nagle zmieniła się nawierzchnia drogi na gorszą do tego stopnia ze jedna z sakw przednich u "Bratu" odpięła się. Na szczęście nie doszło do tragedii. Przejeżdżaliśmy przez Magurski Park Narodowy szlakiem rowerowym. Masa potoków przez które trzeba było przeprawiać się w bród. Nawierzchnia mocno szutrowa, a czasem były to po prostu głazy narzutowe. Widoki piękne a jazda przyjemna. Jechaliśmy przez Kwiatoń w którym znajduje się cerkiew...
Więcej…
08.09 Z Ustrzyk Górnych pojechaliśmy do Wetliny - droga była kręta i pod górę. Przejechaliśmy przez dwie przełęcze - ciężko ale widoki boskie. Za Wetliną jechaliśmy już doliną i tak aż do Cisnej. Tam niestety złapał nas mocny deszcz dlatego przeczekaliśmy 2h. Przestało padać, dojechaliśmy do głównej stacji Bieszczadzkiej kolejki wąskotorowej w Majdanie. Świetne miejsce, piękne wagoniki, niestety przejechać się kolejką można tylko w weekendy i święta. Kilka kilometrów dalej mieliśmy ostry i długi zjazd. Wtedy dopadła nas straszna ulewa. Padało 10 min ale nie zostało na nas suchej nitki...
Więcej…
07.09 Rano obudziły nas kiwony (pompa służąca do pompowania ropy naftowej) Jak widać odwierty w Ropienkach są czynne. Ruszyliśmy w stronę Ustrzyk Dolnych. Okazały się one dużym solidnym miastem. Potem pojechaliśmy trochę na przełaj do Soliny. Tam obowiązkowo spacer po tamie i oglądanie elektrowni. Następny był Polańczyk - znany kurort jednak nas niczym nie zachwycił. Stamtąd ruszyliśmy do miejscowości Rajskie. Zignorowaliśmy niestety ostrzeżenia o zbliżającym się zakazie wjazdu. Co się okazało...
Więcej…
06.09 Od rana mocno padało więc wyjechaliśmy dopiero ok 12. Zwiedziliśmy jeszcze Przemyśl. Miasto jest pięknie położone na wzgórzu. Mogliśmy to podziwiać z Baszty, widzieliśmy też wierze zegarową. Dalej ruszyliśmy do Kalwarii Pacławskiej gdzie znajduje się znane sanktuarium Maryjne. Zaczęły się poważne wzniesienie. Po 3 tygodniach jazdy po płaskim to było przykre zderzenie z rzeczywistością. Podjazd pod Kalwarie miał ponad 2 km. Samo sanktuarium nie zrobiło na nas takiego wrażenia jak panorama okolicy widziana z wieży widokowej. Następnie był ostry zjazd! Padł rekord prędkości...
Więcej…
05.09 Wyruszyliśmy z Czartowczyka w stronę Tomaszowa Lubelskiego. Nie zatrzymywaliśmy się tam i pojechaliśmy dalej dość fajną drogą na Susiec. Przejeżdżaliśmy potem przez Park Krajobrazowy Puszczy Solskiej jadąc przez las. Zaczęło się województwo podkarpackie - teren pagórkowaty. Jednak przed Przemyślem jechaliśmy w dolinie Sanu i było dość płasko. Do miasta dotarliśmy przed 18. Zatrzymaliśmy się w ośrodku PTTKu. Następnie poszliśmy zwiedzić trochę starówkę i zjeść zasłużoną kolację ponieważ przejechaliśmy aż 137 km. Nocą Przemyśl jest pięknie oświetlony - sprawia wrażenie cichego i urokliwego miejsca.
Więcej…
03.09 Na początku dnia poruszaliśmy się po wiejskich drogach a czasem polami. Jednak przed Włodawą zobaczyliśmy tablicę informującą o szlaku rowerowym biegnącym przy samej granicy, wzdłuż Bugu. Postanowiliśmy pojechać tym szlakiem. Okazał się on totalnie zarośnięty, czasami jechać się nie dało. Odcinek 10 km do Włodawy jechaliśmy godzinę. Dalej zrezygnowaliśmy i pustą wojewódzką (3 auta na 30 km jazdy) drogą dotarliśmy do Parku Krajobrazowego Lasów Sobiborskich. Nocujemy u miłych gospodarzy.
Więcej…
02.09 Rano odwiedziliśmy rezerwat przyrody. Widzieliśmy żubry, łosie, wilki. Niesamowite jest tzw Miejsce Mocy, wśród zatopionych w ziemi wielkich głazów narzutowych wyrastają drzewa nie o jednym a o czterech konarach. Dalej wyruszyliśmy na południe. Celem była rzeka Bug. Dotarliśmy do miejscowości Niemirów gdzie udało nam się przeprawić przez rzekę (jak widać na zdjęciu) i obecnie jesteśmy w schronisku młodzieżowym w Gnojnie. Przejechaliśmy dziś 104 km.
Więcej…
01.09 Dzisiejszym celem było dojechanie do Białowieży i wizyta w rezerwacie żubrów. Droga minęła bez problemów. Małymi dróżkami, przez liczne wsie takie jak: Lipowy Most, Radunin, Nowa Wola, Suszcza, Janowo dotarliśmy do celu. Na pograniczu widać duży wpływ prawosławia. Liczne cerkwie współgrają z kościołami katolickimi. Większa część ludności ma bardzo charakterystyczny wschodni akcent. Dużo jest ludności napływowej ze wschodu. Niestety dużo jest pijaństwa - nie ma sklepu we wsi przy którym nie było by grupki osób będących pod dużym wpływem - oczywiście kultury wschodniej ;) Po drodze trafiliśmy na gospodarstwo niezwykłego człowieka...
Więcej…
31.08 Wczesna pobudka się udała i już przed 8 wyjechaliśmy ze Starego Folwarku. Pierwszym odwiedzonym miejscem był Klasztor Pokameduński na półwyspie na jeziorze Wigry (widoczny obok). Dalej poruszaliśmy się Szlakiem Bocianim, który i dziś nas nie zawiódł. Duża część trasy wiodła przez lasy i małe wsie. Jechaliśmy blisko Czarnej Hańczy. Przejeżdżaliśmy przez Biebrzański Park Krajobrazowy. Przed Lipskiem opuściliśmy szlak i dalej drogą wojewódzką do Sokółki. Tam przerwa obiadowa i zakupy. Dojechaliśmy do wsi Łaźnisko na obrzeżach Puszczy Knyszyńskiej. Przejechaliśmy dziś 137 km. Dzień minął bez żadnych usterek i niemiłych niespodzianek. Pogoda super.
Więcej…
30.08 Pobudka była wcześnie ponieważ musieliśmy dużo zrobić przy rowerach: wymiana opon, dętek, bagażnika itp. Dopiero po 11 udało nam się ruszyć w drogę. Cały dzień jechaliśmy Podlaskim Szlakiem Bocianim, jest to szlak rowerowy, który zaczął się w Stańczykach i prowadził nas po przepięknych terenach Suwalskiego Parku Krajobrazowego i Wigierskiego Parku Narodowego, w którym obecnie jesteśmy. Poruszaliśmy się głównie po drogach żwirowych, przez małe wioski (ominęliśmy Suwałki)...
Więcej…
02.08 W Łodzi na rynku Manufaktury o godz. 11 odbyło się uroczyste rozpoczęcie naszej wyprawy. Dziękujemy wszystkim za przybycie - przede wszystkim znajomym i przedstawicielom mediów. Zainteresowanie wyprawą przerosło nasze oczekiwania. Nie wiemy nawet ilu wywiadów udzieliliśmy. Po pożegnaniu ruszyliśmy od razu w drogę.
ZOBACZ RELACJE VIDEO (DODANE)
Więcej…
O wyprawie "Granicami Polski 2011" napisał Dziennik Łódzki jak również portale internetowe: onet.pl, tvnmeteo, naszemiasto.pl i wiele innych, zapraszamy do lektury.
Więcej…
Pomysł wyprawy dookoła Polski może wydawać się mało oryginalny i dość powszechny, bo przecież ile to grup rowerowych ma w planach, albo już odbyło taką wyprawę. To również świadczy o tym jak bardzo ten pomysł musi być dobry i przyjemny w realizacji.
Grupa lepiejrowerem.pl również chce odwiedzić najbardziej odległe i atrakcyjne miejsca w Polsce. Fakt, że większość takich miejsc znajduję się właśnie na obrzeżach naszego kraju skłonił nas do podróży wzdłuż granic Polski.
Więcej…
Wyprawa "Granicami Polski 2011" została objęta patronatem honorowym przez Prezydenta Miasta Łodzi oraz Marszałka Województwa Łódzkiego.
Więcej…
03.09, Wieczór spędziliśmy z rodzinami w domach, do późnych godzin opowiadaliśmy o wrażeniach z podróży. Nazajutrz o godz. 12:00, w Łodzi w Manufakturze, odbyło się oficjalne zakończenie wyprawy. Masa wywiadów: telewizja, radio, gazety. Dziękujemy mediom za liczne przybycie. A przede wszystkim rodzinom i znajomym. Niesamowite przeżycie. Trudno emocje opisać słowami. Nie możemy uwierzyć, że dokonaliśmy tego, że to już koniec. Udało się! Tour the Baltic Sea 2010 - oficjalnie zakończony - pełnym sukcesem. NOWE RELACJE VIDEO
Więcej…
|